poniedziałek, 7 grudnia 2015

Tureckie hity 2015

Za oknem tak jakoś szaro, człowiek się zastanawia, jak sobie poprawić humor i dodać animuszu. Osobiście czasami mój stan poprawia słuchanie muzyki, za którą przepadam. Jako, że ponad połowę tego roku spędziłam w Turcji, dalej dzwonią mi w uszach bity tureckich piosenek. Moim zdaniem turecka muzyka pop ma się bardzo dobrze i co rusz na rynek muzyczny są wypuszczane utwory, które szybko stają się hitami, nawet gdy ich tekst to obraza dla Naszych uszu i umysłu. Zbliża się Sylwester, może jednak kilka z nich warto dodać do imprezowej playlisty, ponieważ te piosenki mają w sobie energię, która niejedną osobę może porwać do tańca :)
Gülşen - Dan Dan
https://www.youtube.com/watch?v=DUcv3S-EwDs

Gülşen - Bangir Bangir
https://www.youtube.com/watch?v=icZ-OlVSvb4

Simge - Miş Miş
https://www.youtube.com/watch?v=gRdaIqQM-Js

Demet Akalin - Çalkala
https://www.youtube.com/watch?v=dCAh-dNtPH0

Demet Akalin - Gölge
https://www.youtube.com/watch?v=OTgEoiFNFGo

Demet Akalin - Ders Olsun
https://www.youtube.com/watch?v=Z_7r_sDiRTE

Emrah Karaduman ft. Murat Dalkiliç - Kirk Yilda Bir Gibisin
https://www.youtube.com/watch?v=YqNqw4o-JBY


Ajda Pekkan - Yakarim Canini
https://www.youtube.com/watch?v=U4xYUYHDJrw

Ece Seçkin - Aman Aman
https://www.youtube.com/watch?v=HjVl8a9gR20


Serdar Ortaç Ft.Otilia - Balim
https://www.youtube.com/watch?v=wC2j9LqIeyQ

Soner Sarikabadayi & Ozan Çolakoglu - Unuttun Mu Beni? 
https://www.youtube.com/watch?v=zcKvhdV3YiE

Ayse Hatun Önal - Güm Güm ft. Onurr
https://www.youtube.com/watch?v=JGOfDctPKRo




piątek, 27 listopada 2015

Rady dla osób ubiegających się o pozwolenie na pobyt w Turcji

Nawiązując do poprzednich notek, dziś chciałabym udzielić kilku wskazówek osobom starającym się o pozwolenie na pobyt w Turcji.
1. Aplikuj jak najszybciej
Wiadomo, życie płata figle i rzuca kłody pod nogi, lecz jeśli jesteś pewien, że zanosi się na pobyt w Turcji dłuższy niż 90 dni, nie zwlekaj z aplikacją.
2. Miej wszystko „czarne na białym”
Drukujesz aplikację? Wydrukuj kopię dla siebie. Wynajmujesz mieszkanie? Podpisz umowę najmu z właścicielem, potwierdź ją u notariusza. Zachowaj kopię umowy również dla siebie. Zrób kopię wszystkich dokumentów, które składasz przy aplikacji.
3. Znaj swoje prawa i obowiązki
Niestety, każdy urzędnik w Turcji „wie lepiej” i może wprowadzić w błąd, a Twoim celem jest do tych błędów nie dopuścić, bo często słono kosztują.
4. Brak środków na koncie? Weź pożyczkę lub kredyt
Jeśli nie dysponujesz środkami, które są wymagane na roczny pobyt w Turcji, pożycz pieniądze lub weź kredyt krótkoterminowy. Przelej pieniądze na swoje konto, uzyskaj dokument potwierdzający posiadanie pożądanej kwoty, a w ciągu kilku dni zwróć pożyczkę lub zwróć kredyt. Powiedziano mi, że konto nie będzie ponownie sprawdzane i że wystarczy, że z chwilą aplikacji wyznaczona kwota znajduje się na koncie.
5. Nie masz konta w banku? Załóż je w banku tureckim
Celem udowodnienia posiadania pieniędzy na utrzymanie w Turcji możesz przedstawić dokument z dowolnego banku, kwota może być podana w euro, w dolarach, nie ma problemu. Ja jednak postanowiłam założyć konto w tureckim banku Yapi kredi, ponieważ jest to użyteczne podczas długiego pobytu w Turcji. Do założenia konta potrzebowałam paszportu oraz tureckiego numeru podatkowego, tzw. „Vergi numarasi”, o którym napiszę poniżej. Nie ma opłaty za otworzenie rachunku oraz za jego prowadzenie. Na bieżącą chwilę nie wiem, jak się przedstawia sytuacja w innych tureckich bankach.
6. Potrzebny „Vergi numarasi”? Idź do Maliye
Vergi numarasi to numer podatkowy (tax number). Otrzymasz go na podstawie paszportu i nie powinno to zabrać więcej, niż kilka minut. Otrzymanie tego numeru jest bezpłatne. Maliye to główne biuro podatkowe (Maliye Vergi dairesi). Możemy tam także dokonać opłaty za pozwolenie na pobyt. Vergi numarasi przyda się także przy zakupie nieruchomości, płaceniu podatków, aplikacji o tureckie prawo jazdy, nabyciu środka lokomocji.
7. Masz tłumacza/pomocnika? Nie daj mu odejść
Jeśli przy procesie aplikacji ktoś Ci pomaga, niech przez cały czas będzie to jedna i ta sama osoba. Jeśli wszystko załatwiasz sam, zrób to sam od początku do końca.
8.  Nie stresuj się. Co ma być, to będzie ;) 

czwartek, 19 listopada 2015

Aplikacja o pozwolenie na pobyt w Turcji- moje przykre doświadczenia

Na wizytę w urzędzie wybrałam się z kolegą mojego chłopaka, gdyż on w tym czasie nie mógł niestety mi towarzyszyć. Początkowo urzędnicy nie wpuścili kolegi ze mną, jednak gdy okazało się, że nie są w stanie dogadać się ze mną po angielsku, pozwolili mu wejść. Pan urzędnik był wręcz zniesmaczony faktem, że nie mówię po turecku (jestem w trakcie nauki). Na pierwsze spotkanie niestety nie udało mi się zgromadzić wszystkich potrzebnych dokumentów, ale nie martwiłam się tym, ponieważ na stronie internetowej jest napisane, że jeśli czegoś brakuje, można to dostarczyć w ciągu 30 dni od spotkania. Pan urzędnik po raz kolejny był wielce niezadowolony, nakazał dostarczenie brakujących dokumentów i stwierdził, że mam zapłacić karę w wysokości 50 $, którą chyba sam sobie wymyślił (lub chciał wymusić łapówkę). Ponadto, nie był w stanie poprawnie obliczyć ilość dni, jaka pozostała do końca ważności mojej wizy turystycznej, według niego się skończyła, według prawidłowych obliczeń, miałam jeszcze 3 tygodnie do wykorzystania. Niestety, lecz w Turcji tak bywa, że każdy urzędnik ma swoje zasady, swoje pomysły, co jest bardzo zniechęcające i irytujące. Z tej wizyty wyszłam prawie z płaczem. W ciągu tygodnia jednak z pomocą mojego chłopaka zgromadziłam brakujące papierki i razem stawiliśmy się w urzędzie. Tym razem mieliśmy do czynienia z miłą, spokojną panią, ale też nie była w stanie rozmawiać po angielsku. Dokumenty zostały przyjęte, poinformowano Nas, że odwiedzi Nas policja, celem sprawdzenia, czy rzeczywiście mieszkam pod adresem, który podałam. Przez 6 tygodni nie działo się nic. W tym momencie nadmienię, że w tym samym czasie o pozwolenie na pobyt ubiegała się również moja współlokatorka, czyli Nasze aplikacje zawierały ten sam adres. Końcem września nadal nic się nie działo, stąd mój chłopak postanowił wybrać się do urzędu i zapytać, jak się sprawy mają. Poinformowano Nas, że dzień wcześniej policja była w mieszkaniu, ale nikogo nie zastała, ponadto sąsiedzi powiedzieli, że nikt taki (czyli ja) tam nie mieszka… Stanęło na tym, że na drugi dzień policja miała przyjść, aby skontrolować mnie jeszcze raz. Cierpliwie czekałam w mieszkaniu, nie pojawili się. Następnego dnia, kolejna wizyta w urzędzie. Okazało się, że policja przyszła skontrolować moją współlokatorkę, a nie mnie (co jest dziwne, ponieważ jej dokumenty były wciąż niekompletne, a moje gotowe, czekające w urzędzie). Z tego względu, że jej w mieszkaniu nie zastali, a sąsiedzi nakłamali, dziewczyna zapłaciła około 1000 tureckich lirów kary, musiała szybko opuścić Turcję, a po powrocie do Turcji w ciągu 10 dni aplikować powtórnie o pozwolenie na pobyt. Nie pomogło okazanie w urzędzie zapłaconych rachunków z tego mieszkania (chciała udowodnić, że naprawdę tam mieszka). Tego dnia właściciel mieszkania wyrzucił mnie z niego, dając mi 5 minut na spakowanie się… Sytuacja tym bardziej przykra, że mieszkanie wynajmowaliśmy od kogoś znajomego, niestety, okropnie się zawiedliśmy… Nawet nie mam ochoty tego dłużej komentować. W urzędzie należy podać aktualny adres i o każdej zmianie poinformować w ciągu 48 godzin. Ze względu na to, że nie byłam w stanie podać nowego adresu, moja aplikacja o pozwolenie na pobyt została anulowana. Zapłaciłam 360 tureckich lirów kary, dostałam nakaz opuszczenia w Turcji w ciągu 30 dni, a kiedy do Turcji wrócę, muszę rozpocząć aplikację o ikamet od nowa w ciągu 10 dni. Wyjeżdżając, nie miałam na szczęście żadnych problemów, nie zapłaciłam innych kar ani nie dostałam zakazu wjazdu do Turcji, co w całej sytuacji jest pozytywne. W normalnych okolicznościach, powinnam otrzymać pozwolenie na pobyt w ciągu 3 miesięcy. Można łatwo policzyć, ile straciłam pieniędzy, czasu oraz nerwów… W następnej notce udzielę kilku rad, które mogą być pomocne przy aplikacji o pozwolenie na pobyt. Jak widać, doświadczenia mam aż nadto…